Alarm z powietrza w szkole stawia przed dyrektorem oraz organem prowadzącym problem zasadniczo odmienny od tego, z którym wiąże się typowa ewakuacja przeciwpożarowa. W sytuacji zagrożenia atakiem z powietrza opuszczenie budynku może bowiem nie zwiększać bezpieczeństwa uczniów i pracowników, lecz przeciwnie – prowadzić do ich dodatkowego narażenia, a właściwym sposobem postępowania może okazać się pozostanie w obiekcie i wykorzystanie możliwie najbezpieczniejszego miejsca schronienia. Powstaje zatem pytanie, czy obowiązujące przepisy oraz funkcjonujące w szkołach procedury pozwalają jednoznacznie ustalić, jak należy postąpić w takiej sytuacji i na kim spoczywa odpowiedzialność za właściwe przygotowanie placówki.

Problem praktyczny – nie każdy alarm oznacza opuszczenie szkoły

Punktem wyjścia do dyskusji o przygotowaniu szkół na zagrożenie atakiem z powietrza stały się wydarzenia z 17 września 2026 r. Mieszkańcy województw lubelskiego i podkarpackiego otrzymali wówczas alert o zagrożeniu atakiem z powietrza. Sytuacja ta wymagała podjęcia działań także przez placówki oświatowe. Jak wynika z informacji przedstawionych przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji, poszczególne szkoły reagowały w różny sposób – uczniów i pracowników kierowano m.in. do piwnic, na niższe kondygnacje, do szatni albo na korytarze położone z dala od okien. Jednocześnie MSWiA oceniło, że w części placówek przyjęty sposób postępowania nie zadziałał prawidłowo.

Sytuacja ta ujawniła problem, który jeszcze do niedawna mógł mieć dla wielu dyrektorów szkół i organów prowadzących charakter teoretyczny. Szkoła powinna być instytucją przygotowaną do reagowania na różnego rodzaju zdarzenia nadzwyczajne, jednak najbardziej utrwalonym modelem działania pozostaje ewakuacja przeciwpożarowa. W takim przypadku zasadniczym celem podejmowanych działań jest możliwie sprawne wyprowadzenie uczniów i pracowników poza zagrożony budynek oraz skierowanie ich do ustalonego miejsca zbiórki. Procedura taka jest ćwiczona, znana nauczycielom i uczniom oraz stosunkowo łatwa do przełożenia na organizację pracy szkoły.

Zagrożenie atakiem z powietrza prowadzi jednak do odwrócenia tej logiki. Wyjście z budynku nie musi zwiększać bezpieczeństwa znajdujących się w nim osób. Przeciwnie, w określonych okolicznościach może oznaczać ich wystawienie na dodatkowe niebezpieczeństwo. Zasadniczego znaczenia nabiera wówczas możliwość wykorzystania części budynku, która zapewnia relatywnie największy dostępny poziom ochrony – pomieszczenia położonego poniżej poziomu terenu, pomieszczenia bez okien, wewnętrznego korytarza albo innego miejsca możliwie najlepiej osłoniętego od skutków zdarzenia.

Problem nie sprowadza się jednak do wydania dyrektorowi szkoły polecenia, aby w razie alarmu „sprowadził uczniów do piwnicy”. Budynki oświatowe różnią się wiekiem, konstrukcją i sposobem zagospodarowania. Część szkół w ogóle nie posiada kondygnacji podziemnych. W innych piwnice są niewielkie, wykorzystywane na cele techniczne albo niedostosowane do jednoczesnego przebywania w nich kilkuset osób. Trzeba również uwzględnić czas potrzebny na przemieszczenie uczniów pomiędzy kondygnacjami, możliwość powstania zatorów na klatkach schodowych, sposób sprawdzenia obecności oraz szczególne potrzeby dzieci, które ze względu na niepełnosprawność lub stan zdrowia nie mogą szybko przemieszczać się razem z pozostałymi uczniami.

Powstaje przy tym jeszcze jeden problem organizacyjny. Reakcja na zagrożenie nie może rozpoczynać się od poszukiwania przez dyrektora odpowiedzi na pytanie, które pomieszczenie w budynku jest w danym momencie najbezpieczniejsze. Tymczasem tego rodzaju decyzje powinny zostać przygotowane wcześniej. Konieczne jest określenie miejsc, do których należy kierować poszczególne grupy uczniów, dróg przemieszczania się wewnątrz obiektu, sposobu przekazywania poleceń nauczycielom, zasad postępowania z osobami wymagającymi pomocy oraz reguł komunikacji z rodzicami. Procedura pozostająca wyłącznie dokumentem znajdującym się w gabinecie dyrektora nie spełni swojej funkcji, jeżeli osoby odpowiedzialne za uczniów nie będą znały wynikających z niej sposobów działania.

Właśnie w tym miejscu problem praktyczny staje się problemem prawnym. Należy bowiem ustalić nie tylko, jak szkoła powinna przygotować się na takie zdarzenie, lecz również kto jest za to przygotowanie odpowiedzialny. Inne zadania mogą obciążać dyrektora jako osobę bezpośrednio kierującą szkołą, inne zaś gminę, powiat albo inny podmiot występujący jako organ prowadzący, który odpowiada m.in. za warunki organizacyjne i materialne funkcjonowania placówki. Konieczne staje się zatem ustalenie, gdzie przebiega granica pomiędzy odpowiedzialnością za opracowanie i stosowanie procedury bezpieczeństwa a odpowiedzialnością za zapewnienie infrastruktury pozwalającej tę procedurę rzeczywiście wykonać.

Obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa w szkole – kto za co odpowiada?

Punktem wyjścia do ustalenia zakresu odpowiedzialności za przygotowanie szkoły na wystąpienie zagrożenia powinien być art. 10 ust. 1 pkt 1) ustawy – Prawo oświatowe. Zgodnie z tym przepisem organ prowadzący odpowiada za działalność szkoły lub placówki, a do jego zadań należy w szczególności zapewnienie warunków jej działania, w tym bezpiecznych i higienicznych warunków nauki, wychowania i opieki. Ustawodawca zalicza do zadań organu prowadzącego również wykonywanie remontów obiektów szkolnych i zadań inwestycyjnych w tym zakresie. Odpowiedzialności organu prowadzącego nie można zatem sprowadzać wyłącznie do finansowania bieżącej działalności szkoły. Obejmuje ona także stworzenie takich warunków materialnych i organizacyjnych, które umożliwiają bezpieczne funkcjonowanie placówki.

Inny charakter mają obowiązki dyrektora szkoły. Stosownie do art. 68 ust. 1 pkt 6 Prawa oświatowego dyrektor wykonuje zadania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa uczniom i nauczycielom w czasie zajęć organizowanych przez szkołę lub placówkę. Jednocześnie kieruje działalnością szkoły, sprawuje opiekę nad uczniami i odpowiada za bieżące funkcjonowanie jednostki. Oznacza to, że w sytuacji wystąpienia konkretnego zagrożenia to właśnie na poziomie szkoły musi istnieć zdolność do szybkiego przełożenia otrzymanego ostrzeżenia lub alarmu na określony sposób działania nauczycieli, pozostałych pracowników oraz uczniów.

Ogólna norma zawarta w Prawie oświatowym została rozwinięta w rozporządzeniu w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych szkołach i placówkach. Jego § 2 stanowi wprost, że dyrektor zapewnia bezpieczne i higieniczne warunki pobytu w szkole lub placówce. Szczególnie istotny w analizowanym kontekście jest również § 3 tego rozporządzenia. Nakazuje on dyrektorowi co najmniej raz w roku dokonywać kontroli zapewniania bezpiecznych i higienicznych warunków korzystania z obiektów należących do szkoły, określać kierunki ich poprawy, a kopię protokołu z tej kontroli przekazywać organowi prowadzącemu.

Mechanizm ten dobrze ilustruje podział ról pomiędzy dyrektorem a organem prowadzącym. Dyrektor powinien rozpoznać zagrożenia występujące w konkretnym obiekcie oraz określić sposób postępowania w granicach środków, którymi dysponuje. Jeżeli jednak prawidłowe przygotowanie szkoły wymaga przeprowadzenia robót budowlanych, zmiany sposobu zagospodarowania pomieszczeń, wyposażenia obiektu, usunięcia stwierdzonych wad albo poniesienia nakładów przekraczających możliwości szkoły, problem przechodzi na poziom odpowiedzialności organu prowadzącego. Przekazanie mu protokołu z corocznej kontroli nie ma zatem znaczenia wyłącznie informacyjnego. Pozwala powiązać obowiązek bieżącego rozpoznawania stanu bezpieczeństwa przez dyrektora z obowiązkiem zapewnienia odpowiednich warunków działania szkoły przez jej organ prowadzący.

W rozporządzeniu znajduje się również obowiązek umieszczenia w widocznym miejscu planu ewakuacji szkoły lub placówki oraz wyraźnego i trwałego oznaczenia dróg ewakuacyjnych. Regulacja ta nie rozwiązuje jednak problemu reakcji na zagrożenie atakiem z powietrza. Sam fakt posiadania planu ewakuacji nie przesądza bowiem, że właściwym sposobem reakcji na każdy rodzaj niebezpieczeństwa jest opuszczenie budynku. Charakter zagrożenia może wymagać działania odmiennego – przemieszczenia osób znajdujących się w szkole z części bardziej narażonych do części zapewniających relatywnie większy poziom bezpieczeństwa.

Warto zwrócić uwagę również na § 19 rozporządzenia. Jeżeli pomieszczenie lub inne miejsce, w którym mają być prowadzone zajęcia, stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa, zajęcia nie mogą się w nim rozpocząć. Jeżeli natomiast stan zagrożenia powstanie lub ujawni się już podczas zajęć, należy je niezwłocznie przerwać i wyprowadzić osoby powierzone opiece szkoły z zagrożonych miejsc. Przepis nie posługuje się w tym przypadku sformułowaniem nakazującym wyprowadzenie uczniów poza budynek. Nie stanowi on oczywiście szczegółowej podstawy procedury reagowania na atak z powietrza, pokazuje jednak, że również regulacje dotyczące bezpieczeństwa w szkole wymagają odniesienia sposobu reakcji do charakteru konkretnego niebezpieczeństwa.

Z obowiązujących przepisów wyłania się zatem model odpowiedzialności, w którym nie sposób całego ciężaru przygotowania szkoły na zagrożenie przerzucić ani na dyrektora, ani na organ prowadzący. Dyrektor odpowiada przede wszystkim za organizacyjny wymiar bezpieczeństwa w konkretnej placówce: rozpoznanie warunków obiektu, przygotowanie odpowiednich procedur, podział zadań pomiędzy pracowników oraz ich zastosowanie w przypadku wystąpienia zagrożenia. Organ prowadzący odpowiada natomiast za zapewnienie warunków umożliwiających rzeczywiste wykonywanie tych obowiązków, w szczególności w zakresie infrastruktury, remontów, inwestycji i organizacyjnych warunków funkcjonowania szkoły.

Rozróżnienie to ma zasadnicze znaczenie w przypadku alarmu z powietrza. Dyrektor może opracować procedurę wskazującą pomieszczenia, do których należy skierować uczniów. Nie może jednak w drodze zarządzenia stworzyć w niepodpiwniczonym budynku bezpiecznej kondygnacji podziemnej, przebudować obiektu ani zapewnić wymagającego nakładów dostosowania pomieszczeń. Z drugiej strony samo wykonanie inwestycji przez gminę lub powiat nie zastąpi procedury, która pozwoli w sytuacji zagrożenia w krótkim czasie przemieścić kilkaset osób do właściwych miejsc. Bezpieczeństwo szkoły jest więc w tym zakresie zadaniem współdzielonym, ale nie oznacza to zatarcia granic odpowiedzialności poszczególnych podmiotów.

Na tym tle pojawia się jednak kolejne pytanie: jakie znaczenie dla szkół mają nowe regulacje dotyczące ochrony ludności i obrony cywilnej oraz czy każda szkoła powinna posiadać miejsce, które można uznać za schronienie? Odpowiedzi na nie nie można już poszukiwać wyłącznie w przepisach prawa oświatowego.

Zaproszenie na szkolenie FRDL

Przypadek alarmu z powietrza dobrze pokazuje, że zapewnienie bezpieczeństwa w szkole nie może obecnie sprowadzać się wyłącznie do przygotowania i okresowego przećwiczenia procedury ewakuacji przeciwpożarowej. Charakter współczesnych zagrożeń powoduje, że w określonych sytuacjach właściwym sposobem działania może być nie opuszczenie budynku, lecz pozostanie w nim i przemieszczenie uczniów oraz pracowników do miejsca zapewniającego możliwie najwyższy poziom bezpieczeństwa. Odpowiedź na pytanie „ewakuować czy szukać schronienia?” musi zatem zależeć od charakteru konkretnego zagrożenia, otrzymywanych komunikatów oraz warunków istniejących w danym obiekcie.

Nie zmienia to podstawowego podziału odpowiedzialności wynikającego z prawa oświatowego. Dyrektor odpowiada za bieżącą organizację bezpieczeństwa w prowadzonej placówce, przygotowanie jej pracowników oraz możliwość zastosowania odpowiednich procedur w sytuacji zagrożenia. Organ prowadzący powinien natomiast stworzyć materialne i organizacyjne warunki pozwalające dyrektorowi obowiązki te rzeczywiście wykonywać. W praktyce wymaga to współpracy: przeanalizowania istniejących procedur, oceny właściwości budynku, wskazania możliwych miejsc bezpiecznego przebywania uczniów oraz ustalenia sposobu reagowania na zagrożenia inne niż pożar.

Nowe regulacje dotyczące ochrony ludności i obrony cywilnej sprawiają jednocześnie, że problem ten wykracza już poza tradycyjnie rozumiane prawo oświatowe. Dla dyrektorów szkół oraz pracowników samorządowych odpowiedzialnych za oświatę i bezpieczeństwo istotne staje się zatem nie tylko poznanie nowych przepisów, ale przede wszystkim przełożenie ich na konkretne rozwiązania organizacyjne stosowane w poszczególnych placówkach.

Osoby zainteresowane praktycznym omówieniem tych zagadnień zapraszamy na organizowane przez Fundację Rozwoju Demokracji Lokalnej im. Jerzego Regulskiego, Centrum Mazowsze szkolenie online „Nowe obowiązki dyrektora wynikające z OL i OC oraz ustawy o zarządzaniu kryzysowym. Praktyczne wdrażanie bezpieczeństwa”, które odbędzie się 22 października 2026 r. w godz. 9.00–14.30. Program szkolenia obejmuje m.in. nowe obowiązki wynikające z systemu ochrony ludności i obrony cywilnej, zarządzanie kryzysowe w placówce, procedury reagowania, ćwiczenia oraz integrację nowych zadań z obowiązkami wynikającymi z prawa oświatowego. Uczestnicy otrzymają również wzory i szablony dokumentacji służącej organizacji bezpieczeństwa w placówce.

Szczegółowy program i zapisy.